sobota, 14 maja 2011

ekspres sherlockistyczny, wyd. wieczorne opóźnione - z pomocą Baker Street Bloga

Sherlockista pod pewnymi względami wlecze się z tyłu za Baker Street Blogiem, ale pod innymi wysunął się na czoło peletonu ;) Nie może się bowiem powstrzymać od udostępnienia Czytelnikom (w ślad za BSB) pierwszego odcinka nowej serii nowego współautora BSB, Stevena Doyle'a, znanego nam z wspominanej na Sherlockianach książki "Sherlock Holmes for Dummies". Seria ma tytuł Sherlockian Mythbusters, a pomysł został ściągnięty, rzecz jasna, z serii "Mity", która pojawiła się na Sherlockianach ;) No dobrze, może również ze znanych programów telewizji Discovery... troszkę...
Pierwszy odcinek poświęcony został tajemnicy THOR. W kanonicznym opowiadaniu (i cudownej adaptacji Granady z Jeremym Brettem, której fragmenty można podziwiać w poniższym filmie), zbrodnia - uwaga spoiler, kto nie wie i nie chce widzieć, niech zjedzie teraz nie czytając poniżej filmu i samego filmu też nie ogląda...





... - zbrodnia tedy ;) polegała na upozorowaniu samobójstwa na morderstwo. Kobieta chciała za wszelką cenę pozbyć się broni już po śmierci i, jak stwierdził Holmes, użyła do tego celu kamienia, sznurka oraz mostu. Holmes zademonstrował nawet, że faktycznie było to możliwe (wiązało się to z utopieniem rewolweru biednego Watsona...). Czy jednak błyskotliwa rekonstrukcja nie była tylko fantazją? Steven Doyle powtórzył eksperyment - komu nie chce się oglądać całego filmu, może zerknąć na sam koniec posta ;)




---
Druga wiadomość - smutna, o śmierci Jeremy'ego Paula - także znana jest Sherlockiście dzięki BSB. Jak pisał już ShK na fan-stronie Sherlockianów, to jemu właśnie zawdzięczamy wiele epizodów Sherlocków Granady z Jeremym Brettem (niżej szczegóły), a także sztukę legendę: The Secret of Sherlock Holmes, którą Brett i Hardwicke z wielkim sukcesem grali w Wyndham Theatre (w reżyserii Petera Garlanda) w latach 1988/1989. Niestety - niestety! - zachowało się tylko nagranie dźwiękowe, dzięki któremu można sobie wyobrazić nie tylko bezbłędne ekscentryczne wykonanie Jeremy'ego (do spółki z ciepłym, opiekuńczym, ale zawsze też pełnym ironii i poczucia humoru sir Edwardem), ale też znakomity tekst. Co prawda rozwiązanie fabularne jest dość kontrowersyjne, ale niezliczone kanoniczne nawiązania i dialogi, a także to, co zawsze jest strzałem w dziesiątkę, kiedy adaptujemy Holmesa, czyli skoncentrowanie się na relacjach między Przyjaciółmi, podbijają serce każdego Sherlockisty około trzeciej minuty... Zresztą posłuchajmy:



Jeremy Paul zmarł 3 maja na raka. Tak się składa, że to on napisał jedne z najwspanialszych adaptacji Granady - The Speckled Band (1984), The Naval Treaty (1984), najlepsze z najlepszych, perła wśród pereł, czyli The Musgrave Ritual (1986), za które zebrał garść nagród, a także przywoływane i analizowane wyżej THOR, poza tym: WIST, RED, The Three Gables i kontrowersyjne filmy pełnometrażowe: The Last Vampyre (1993) i jeden z najbardziej szarpiących serce Brettów, ten, w którym Holmes wygrywa, ale ponosi klęskę i na zawsze żegna się z własną wielkością: The Master Blackmailer (1992).
Z podlinkowanej wyżej strony Czytelnicy mogą dowiedzieć się więcej o różnych jego aktywnościach, a Sherlockista poleca po prostu przesłuchanie Secret... Smutne, ale i poruszające ćwiczenie wyobraźni, a zarazem jeden z tych skarbów, który został nam po Paulu i Brettcie.

---
A na koniec posta obiecany spojler filmiku Stevena Doyle'a: TAK! Ani Holmes ani ACD nie zmyślali, faktycznie dałoby się zrobić taką sztuczkę z pistoletem :)

2 komentarze:

Justeene pisze...

Witam,
Justeene niniejszym pragnie poinformować, że recenzja The Sherlockian jest na ukończeniu i kiedy tylko zostaną zażegnane trudności ze sprzętem, zostanie niezwłocznie przesłana Sherlockiście ;)
Pozdrawiam.

ShK pisze...

Wspaniale :) ! W takim razie czekam na zażegnanie i wieści :)
pozdrowienia serdeczne!
shk