Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Is that you Holmes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Is that you Holmes. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

ShKA - 14 grudnia. N jak NO.

Jest dzisiaj z nami gość specjalny, który specjalnie dla Czytelników Sherlockianów zechciał powiedzieć nam parę słów o jednym z najwybitniejszych dzieł holmesologicznej kinematografii.
Przygotujcie się na literkę

Zwiniętą stąd.

wtorek, 11 grudnia 2012

ShKA - 11 grudnia, K jak KITH and KIN

I had neither Kith nor Kin in England and was therefore as free as air - or as an income of eleven shillings and sixpence a day will permit a man to be.

STUD

Wiem, że mi nie uwierzycie, ale to naprawdę jest moje pierwsze skojarzenie z literką K. Nie tylko wtedy, gdy akurat wymyślam literki do Kanonicznego Kalendarza...


środa, 28 marca 2012

O tym, że na Sherlocka trzeba wyglądać.

Wszyscy znamy to uczucie, które nas ogarnia, gdy widzimy właściwego człowieka na właściwym miejscu. Na Sherlockianach często opowiadałam o tych wspaniałych momentach, kiedy patrzyłam na twarz na ekranie i nagle wiedziałam, że nie ma tu w ogóle o czym dyskutować. To był właśnie "on"! Świadomość, że ktoś pasuje gdzieś idealnie i nic się nie da na to poradzić napawa mnie wręcz czymś, na co po polsku nie ma tak dobrego słowa jak angielskie "awe", oznaczające zarazem podziw i przerażenie. Różnie zaczynały się moje wielkie przygody, czasem jak grom z jasnego nieba, od pierwszego "Barcelona", czasem jak w komedii romantycznej: od "kto to w ogóle jest?!" do zdławionego "zdaje się, że to najlepszy Holmes, jakiego kiedykolwiek zobaczę w życiu", a czasem jeszcze od konstatacji "jaki fajny szalik".