wtorek, 25 maja 2010

Jeśli ktoś z Czytelników nie wie co ma zrobić...

...z wolnymi 400.000 funtów szterlingów, to Sherlockista ma dla niego wspaniałą propozycję. Jak donoszą m. in. Scotsman i Telegraph, 15 lipca w domu aukcyjnym Sotheby's (aukcja z kategorii English Literature, History, Childrens' Books and Illustrations)  zostanie wystawiony egzemplarz "A Study in Scarlet" z inskrypcją i autografem samego ACD. "Moja pierwsza samodzielna książka", jak głosi dumny wpis Doyle'a, pierwsza powieść o Holmesie, ta, w której padają słowa "You come from Afghanistan I perceive", ta, w której Watson zostaje biografem detektywa, ta, w której...
... w każdym razie Powieść, która po wielu niepowodzeniach u wydawców i zmianie tytułu z "A Tangled Skein" po raz pierwszy ukazała się w 1887 roku w Beeton's Christmas Annual (piśmie znanym dziś głównie z faktu, że miało ten zaszczyt ;) ), a w całości, oddzielnie w 1888 roku (dzięki wydawnictwu Ward Lock&Co., z ilustracjami autorstwa ojca Doyle'a, Charlesa).







Sherlockista długo nie mógł dojść, które z tych wydań zostanie wystawione na aukcji, bo zapewnieniom o tym, że ksiażka pochodzi z 1887 roku nie ufał ;), jednak ta strona wskazuje jednoznacznie, że chodzi o egzemplarz Beeton's. A tak wygląda owa inskrypcja:



Jeśli w najbliższym czasie ktoś napadnie na bank, przekopując się od spodu i ukradnie "250 do 400" tysięcy funtów, to Sherlockista będzie wiedział, że to Wy. Ale nikomu nie doniesie, sam jeszcze nie wie, do czego się posunie by wziąć w tej aukcji udział... ;)

2 komentarze:

CheshireCatto pisze...

Mały błąd. Chyba mowa w tym tekście o STUD a nie o SCAN (4 linijka). Co do książki - który z fanów by nie zabił za taki egzemplarz... 1 wydanie z autografem... Rozmarzyłam się.

ShK pisze...

Dzięki :) Już poprawiam! Swoją drogą, mnie się to myli nagminnie i dokładnie wiem dlaczego - nie, nie dlatego, że jedno i drugie na S. Dlatego, że chociaż pamiętam, oczywiście, że to STUD, że założycielskie, że w ogóle (że wszystko jak w tym wpisie), to w tyle głowy mam, że pierwsze pokazane (choć nienakręcone) z Jeremym Brettem było SCAN... :) I też jest dla mnie pierwsze, założycielske i w ogóle ;)
Tak, czy owak, skandal w blogu zaraz będzie naprawiony ;)